Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania główne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania główne. Pokaż wszystkie posty

marokański gulasz z quinoa, dynią i marchewką

piątek, 8 listopada 2013





Przepis ten zaczerpnęłam ze styczniowego magazynu BON APPÉTIT (rok 2006). I przyznam szczerze, że wcześniej go nie próbowałam, jednak po tym debiucie na pewno jeszcze parę razy do nie go wrócę. Serdecznie go polecam, ze względu na sezonowość tej potrawy jak i bogaty bukiet przypraw. Jeśli ktoś ma niską tolerancję na ostre dania, sugeruję ograniczenie pieprzu kajeńskiego. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie przyczepiła się choć do jednego składnika. Oczywiście padło na kurkumę, która nie tylko nadaje cudowną barwę wielu potrawą, ale ma w sobie tą cudowną uzdrawiającą moc, której nie wypada się oprzeć, a mianowicie:

- zapobiega chorobom nowotworowym, 
- jest czynnikiem przeciwzapalnym - zmniejsza/redukuje bóle reumatyczne stawów, 
- stabilizuje poziom cukrów we krwi, 
- obniża poziom cholesterolu, 
- podnosi odporność, 
- jest naturalnym środkiem antyseptycznym i przeciwbakteryjnym, 
- pomaga w utrzymaniu prawidłowej wagi - jest ważnym czynnikiem w rozkładzie tłuszczów (dla tych co chcą zrzucić kilka zbędnych kg - 1 łyżeczka kurkumy przed każdym posiłkiem powinna wspomóc odchudzanie), 
- zapobiega lub spowalnia postęp choroby Alzheimera,
- wspomaga trawienie, ale przede wszystkim jest doskonałym środkiem detoksacyjnym, gdyż w sposób naturalny odtruwa wątrobę.

Składniki (4 porcje):

gulasz

2 łyżki oleju kokosowego,
1 szklanka pokrojonej w kostkę cebuli,
3 ząbki czosnku, drobno posiekane,
2 łyżeczki słodkiej papryki,
1 łyżeczka soli,
1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu,
1/2 łyżeczki mielonych ziaren kolendry,
1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego,
1/2 łyżeczki łyżeczki kurkumy,
1/2 łyżeczki mielonego imbiru,
1/2 łyżeczki pieprzy kajeńskiego,
szczypta szafranu,
1 szklanka wody,
1 puszka pomidorów krojonych, odcedzonych z soku,
2 łyżki świeżego soku z cytryny,
3 szklanki pokrojonej w kostkę dyni (2,5 cm x 2,5 cm),
2 szklanki obranej i pokrojonej w kostkę marchwi (2 cm x 2cm),

quinoa (komosa ryżowa)

1 szklanka quinoa,
2 łyżki oleju golden drop lub (1 łyżka masła i 1 łyżka oliwy z oliwek),
1/2 szklanki bardzo drobno posiekanej cebuli,
1/4 szklanki bardzo drobno posiekanej marchwi,
2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę,
1/2 łyżeczki soli,
1/2 łyżeczki kurkumy,
2 szklanki wody,
1/2 szklanki posiekanej kolendry,
2 łyżeczki posiekanej świeżej mięty.

Wykonanie:

gulasz

1. Olej kokosowy rozgrzewamy na średnim ogniu w dużym rondlu. Dodajemy cebulę i prużymy aż zmięknie mieszając dość często. Następnie dodajemy czosnek i mieszamy kolejną minutę.

2. Dodajemy wszystkie suche przyprawy, szklankę wody, pomidory i sok z cytryny - doprowadzamy całość do wrzenia.

3. Dodajemy dynię i marchew - redukujemy ogień i dusimy pod przykryciem około 20 minut, mieszając okazjonalnie. Doprawiamy solą i pieprzem. 

quinoa

1. Quinoa należy dokładnie przepłukać wodą i odsączyć. W rondlu na średnim ogniu rozgrzewamy tłuszcz, dodajemy cebulę i marchew. Dusimy pod przykryciem (często mieszając) aż warzywa zaczną się brązowić - około 10 minut. Następnie dodajemy czosnek, sól i kurkumę - prużymy ok 1 minuty.

2. Do rondla z warzywami dodajemy quinoa - mieszamy minutę, a następnie zalewamy całość wodą i doprowadzamy do wrzenia. 

3. Redukujemy ogień przykrywamy pokrywką i dusimy około 15 minut, aż quinoa zaabsorbuje całą wodę, a przy tym będzie miękka.

Wykończenie:

Podgrzewamy gulasz, dodając połowę ilości kolendry i mięty. Na talerz nakładamy quinoa formując dołek, podlewamy ją gulaszem i posypujemy pozostałymi ziołami.

Bon Appetit :)





wegańskie burgery z quinoa

środa, 9 października 2013




Quinoa i cieciorka różnią się zawartością składników odżywczych, ale obie mają korzystny wpływ na nasze zdrowie. Stanowią uniwersalną podstawę dań wegetariańskich, a przy tym zaspakajają dzienne zapotrzebowanie na białko, błonnik i witaminy z grupy B. Quinoa ma puszystą teksturę i lekko orzechowy smak, natomiast cieciorka jest bardziej zbita, w smaku przypomina groch. Obie jednak doskonale odnajdują się w różnorodnych kulinarnych daniach. 


Składniki:

1/2 szklanki pokrojonego w drobną kostkę selera naciowego, 
1/2 szklanki pokrojonej w drobną kostkę marchwi,
1/2 szklanki pokrojonej w drobną kostkę słodkiej papryki,
1/2 szklanki posiekanych liści kolendry/pietruszki,
4 ząbki czosnku drobno posiekanego,
1 szalotka pokrojona w bardzo drobną kostkę,
1 łyżeczka tymianku,
1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego,
2 łyżeczki zmielonych ziarenek kolendry,
1 łyżeczka węgierskiej słodkiej papryki,
3/4  szklanki quinoa (125 gram),
3/4 szklanka ciecierzycy (140 gram),
1/2 szklanki mąki z ciecierzycy (46 gram),
1 łyżeczka vegety natur,
sól morska do smaku,
świeżo utarty pieprz,
4 łyżki oleju kokosowego/golden drop/rzepakowego do smażenia. 

Wykonanie:

1. Cieciorkę zamaczamy na 3 godziny. Po tym czasie odcedzamy, zalewamy ponownie wodą i gotujemy około 1 godzinę, aż zmięknie. Następnie odcedzamy i wystudzamy.

2. Quinoa'e dokładnie opłukujemy na sitku wodą. Wrzucamy do rondla, zalewamy  1,5 szklanki zimnej wody z szczyptą soli. Gotujemy ok. 15-20 minut na małym ogniu, następnie czekamy, aż wystygnie.

3. Na dużej patelni rozgrzewamy 1 łyżkę tłuszczu i prużymy powoli nasze warzywa, gdy się zarumienią dodajemy ziołowe przyprawy, posiekane listki kolendry i czosnek, prużymy chwilkę mieszając.

4. Połowę ugotowanej quinoa i połowę ugotowanej cieciorki przekładamy do miski i rozgniatamy tłuczkiem do ziemniaków.

5. Pozostałą część quinoa i cieciorki wraz z warzywami i przyprawami wkładamy do blendera i miksujemy pulsacyjnie na jednolitą masę, którą później przekładamy do miski z utłuczoną cieciorką i quinoa. Całość mieszamy dodając mąkę z cieciorki doprawiając vegetą, solą i pieprzem. Powstałą masę schładzamy w lodówce około 1 godziny.

6. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz, formujemy okrągłe burgery i podsmażamy je z każdej strony na złoto-brązowy kolor.

7. Serwujemy według uznania, choć pięknie prezentują się w towarzystwie sałaty, awokado i pomidorków koktajlowych, to dzieci i młodzież najbardziej uwielbia je w postaci hamburgerów:) Najważniejsze, że każda opcja ma dużo plusów i pozytywny wpływ na nasze zdrowie.

sałatka z cieciorki

niedziela, 15 września 2013
Nad cieciorką za pewne rozpływają się wegetarianie i weganie, jednak każdy z nas powinien poświęcić  jej zdecydowanie więcej swojego kulinarnego czasu ze względu na 3 najważniejsze zdrowotne "zalety":



1. "pogromca apetytu" gdyż cieciorka jest bogata w błonnik i białko, a przy okazji ma niski indeks glikemiczny. To doskonałe połączenie sprzyja kontroli wagi.

2. "reduktor cholesterolu" 3/4 szklanki z cieciorki każdego dnia może obniżyć poziom LDL (złego cholesterolu), co zmniejsza ryzyko chorób serca.

3. "wszechstronność"  cieciorka może być stosowana do sałatek, zup, curry, chili i gulaszów. Wysoko białkowa mąka z ciecierzycy (tzw. garam) nie zawiera glutenu i może być wykorzystana do pakora, pappadam lub do naleśnilów.

Składniki: 3 porcje

225 gram cieciorki,
3 łyżki oliwy z oliwek lub Golden Drop,
3 łyżeczki octu jabłkowego,
4 ząbki czosnku,
1 łyżka świeżej bazylii posiekanej ( 1 łyżeczka suszonej bazylii),
1 łyżka świeżej mięty (1 łyżeczka suszonej mięty),
1 łyżeczka świeżego tymianku ( 1/3 łyżeczki suszonego tymianku),
1 łyżeczka świeżego rozmarynu ( 1/3 łyżeczki suszonego rozmarynu),
1 łyżeczka świeżego oregano (1/3 łyżeczki suszonego oregano), 
1 ostra czerwona papryczka chili,
60 gram zielonych oliwek (poszatkowanych),
1 czerwona papryka pokrojona w kostkę,
pęczek szczypiorku drobno posiekanego,
sól morska i pieprz do smaku.

Wykonanie:

1. Cieciorkę zamaczamy na 3 godziny. Po tym czasie odcedzamy, zalewamy ponownie wodą i gotujemy około 1 godziny, aż zmięknie. Następnie odcedzamy i wystudzamy.

2. W średniej wielkości misce sporządzamy dresing: mieszamy oliwę, ocet jabłkowy przyprawy ziołowe, rozgniecione ząbki czosnku, sól i pieprz.

3.  W dużej misce mieszamy cieciorkę z oliwkami, słodką oraz ostrą papryką i poszatkowanym szczypiorkiem. Wszystko zalewamy dresingiem.

Smacznego:)!




wegetariańskie chili beans

czwartek, 5 września 2013

To idealna propozycja na jesienny lunch czy też obiad. Potrawa pełna aromatu i niezwykłego smaku, który zawdzięcza to mieszance przypraw. Podstawą chili jest czosnek, kmin rzymski, pieprz kajeński, słodka papryka, oregano oraz pomidory  i to właśnie te składniki nadają potrawie piękny brunatno czerwony kolor i charakterystyczny smak. Wbrew pozorom potrawa ta, nie jest "piekielnie" ostra, choć to i tak pewnie zależy od preferencji. Możną ją bardziej wyostrzyć dodając pestki z ostrych papryczek, lub też złagodzić, ograniczając ilość pieprzu kajeńskiego.
"Chili" można spożywać w towarzystwie chipsów tortilla, jak i również można je podać z ryżem, salsą i guacamole . Czy to zawinięte w placek burito, czy też podane w misce, zawsze smakuje wyśmienicie.
Idealny posiłek dla wielbicieli metody metabolic balance®, zwłaszcza gdy tortilla chips zastąpimy cieniutkim pieczywem chrupkim (żytnim) pokrojonym w trójkąty.





Składniki na 6 porcji:

160 gram czerwonej fasoli (ang. red kidney),
160 gram  białej fasoli ,
160 gram  fasoli plamistej (ang. pinto)
3 łyżki oleju Golden Drop lub kokosowego,
3 łyżki oliwy z oliwek,
3 duże szalotki,
3 ostre papryczki chili,
6 ząbków czosnku,
6 łyżek przyprawy chili *(ok 30 gram)
2 1/2 łyżki mielonego kminu rzymskiego,
1/4 łyżeczki pieprzu kajeńskiego,
3/4 łyżeczki suszonego oregano,
3 średniej wielkości dojrzałe pomidory obrane ze skórki,
sól morska i pieprz do smaku,
kolendra lub pietruszka do dekoracji.

*mieszanka przyprawy chili (ang. chili powder)

3 łyżki mielonego kminu rzymskiego,
6 łyżeczek granulowanego czosnku,
3 łyżeczki pieprzu kajeńskiego,
3 łyżeczki słodkiej papryki,
3 łyżeczki mielonego (na proszek) oregano.

Wykonanie:

1. Trzy rodzaje fasoli płuczemy dokładnie w wodzie, a następnie odstawiamy do szklanej miski i zalewamy wodą na całą dobę lub minimum 3 godziny.

2. W dużym rondlu, na średnim ogniu rozgrzewamy olej kokosowy i dodajemy poszatkowane szalotki oraz drobno posiekane papryczki chili. Prużymy, mieszając od czasu do czasu aż cebulka zmięknie i lekko się zarumieni.

3. Dodajemy przyprawy: chili, kmin rzymski, pieprz kajeński, oregano oraz przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Prużymy całość ok. 3 minut, a następnie dodajemy pokrojone pomidory oraz odcedzoną fasolę. Zalewamy całość wodą.

4. Zawartość rondla doprowadzamy do wrzenia, a następnie redukujmy temperaturę i na małym ogniu prużymy całość ok. 3 godziny aż fasola zmięknie. Pilnujemy by woda zbyt szybko nie odparowała i ewentualnie uzupełniamy braki. Pod koniec gotowania solimy i pieprzymy do smaku. Gorące chili serwujemy na głębokich talerzach, posypujemy kolendrą oraz skrapiamy oliwą.




grillowane polędwiczki wieprzowe w syropie brzoskwiniowo - klonowym

piątek, 3 maja 2013


Zmysłowa gra smaków zawsze nas zaskakuję, gdy odtwarzamy przepisy Bobby Flay. Jest on mistrzem nie tylko grilla, ale i kuchni śródziemnomorskiej. Prezentowane przeze mnie polędwiczki zawierają w sobie słodycz i tzw. "heat", który nadaje potrawie charakteru i podkręca atmosforę spożywanego posiłku:)




Składniki: (4 porcje)

ok. 700 gram polędwiczek wieprzowych,
2 łyżki oliwy z oliwek,
3/4 szklanki konfitury z brzoskwiń,
3 łyżki syropu klonowego,
3 łyżki soku pomarańczowego,
1 łyżka sproszkowanego chilli,
2 łyżki posiekanego, świeżego tymianku,
1 ostra czerwona papryczka,
8 ząbków czosnku (opcjonalnie),
sól i pieprz do smaku.

Wykonanie:

1. W misce (średniej wielkości) mieszamy konfiturę, syrop klonowy, sok pomarańczowy, chilli, tymianek, sól i pieprz do smaku. Odstawiamy na 15 minut.

2. Polędwiczki nacieramy solą i pieprzem oraz skrapiamy oliwą. Następnie grillujemy, aż będą złoto brązowe, ok. 12-15 minut. Podczas ostatnich 5 minut przy użyciu pędzelka rozprowadzamy syrop na polędwiczkach. Ząbki czosnku, podlewamy również oliwą, posypujemy solą i pieprzem, zamykamy w aluminiowej sakiewce i układamy na grillu razem z polędwiczkami.

3. Grillowane polędwiczki i czosnek przekładamy na folię aluminiową, smarujemy pozostałą częścią syropu i szczelnie zamykamy, pozostawiając je na 2 minuty.

4. Polędwiczki kroimy w talarki, przekładamy na talerze, dekorujemy podlewając syropem i dodajemy obrane ząbki czosnku.



grillowany łosoś spod zielonej oliwki :)

czwartek, 2 maja 2013



Łosoś zdecydowanie należy do moich najbardziej ulubionych ryb. W duecie z oliwkami, które również zajmują u mnie bardzo wysokie notowania staje się daniem idealnym i to nie tylko pod względem "smakowym", ale przede wszystkim prozdrowotnym, ponieważ zarówno łosoś jak i oliwki zawierają bardzo dużo kwasów omega-3!



Składniki:

1 szklanka pokrojonych zielonych oliwek ,
2 ząbki czosnku drobno posiekanego,
2 łyżeczki otartej skórki z pomarańczy,
2 łyżki oliwy z oliwek,
2 łyżeczki drobno posiekanego świeżego tymianku,
1/4 szklanki posiekanych listków natki pietruszki,
sól morska i świeżo utarty pieprz,
4 porcje grillowanego łososia




Wykonanie:

1. W średniej misce mieszamy oliwki, czosnek, otartą skórkę z cytryny, oliwę i tymianek następnie solimy i pieprzymy do smaku. odstawiamy na 30 minut.

2. Kawałki łososia nacieramy solą i pieprzem oraz skrapiamy oliwą. Grillujemy na złotobrązowy kolor z każdej strony po 3-4 minuty zaczynając od strony ze skórką.

3. Kawałki łososia przekładamy na talerz i dekorujemy z góry relish'em z oliwek.



* receptura: "Bobby Flay's Grill It"

gulasz wołowy w sosie z czerwonego wina

sobota, 27 kwietnia 2013
Dla Amerykanów kwintesencją gulaszu wołowego jest tzw. "beef burgundy", który z samej nazwy wskazuje, że powinien być przyrządzony na czerwonym winie z regionów burgundzkich. Gulasz prezentowany przeze mnie jest autorstwa Jacques Pepin (Chez Jacques - Traditionals and Rituals of a Cook). Sam w sobie nie jest skomplikowany w przygotowaniu, natomiast proces przygotowawczy (zakupy), zajęły mi najwięcej czasu. Jednak efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Wołowina, sama się rozpada na cząstki, a jej miękkość i delikatność trudno wprost ująć słowami:)




Składniki (4 porcje):

1 kg polędwicy wołowej lub chudej wołowiny gulaszowej podzielonej na 8 części,
2 łyżki oliwy z oliwek,
1 łyżka masła,
1 łyżka mąki pszennej,
1 szklanka bardzo drobno pokrojonej cebuli,
1 łyżka bardzo drobno posiekanego czosnku,
1 butelka (750 ml) czerwonego wina,
2 listki laurowe,
klika gałązek świeżego tymianku,
12-15 malutkich cebulek lub cebulek perłowych,
12-15 małych pieczarek (brunatnych),
12-15 marchewek "baby",
140 gram pancetty (włoski boczek),
2 szklanki wody + 1/4 szklanki,
szczypta cukru,
sól i pieprz do smaku, 
garść świeżo posiekanych liści natki pietruszki.

Wykonanie:

1. W garnku żeliwnym rozpuszczamy łyżkę masła z łyżką oliwy z oliwek, następnie układamy kawałki posolonej i popieprzonej wołowiny i obsmażamy ją na złoto brązowy kolor z każdej strony. Dodajemy posiekaną cebulę i czosnek, gotujemy ok. 2 minut, a następnie dodajemy mąkę mieszając i unikając powstania grudek. Gdy mąką jest już dobrze "rozprowadzona" wlewamy czerwone wino, dodajemy listki laurowe i tymianek. Doprowadzamy do wrzenia, solimy i pieprzymy - następnie przykrywamy i ściągamy z ognia. 

2. Garnek z wołowiną przekładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni Celsjusza. Zapiekamy około 1,5 godziny, aż nasza wołowina skruszeje, a wino się zredukuje. Tak upieczona wołowina może czekać, aż do dnia następnego.

3. W garnku zagotowujemy wodę, następni dodajemy pancettę i gotujemy ją około 30 minut. Wyciągamy z wody i schłodzoną kroimy na paseczki o szerokości 1 cm i wysokości 2,5 cm.

4. W dużym rondlu lub patelni dusimy pod przykryciem około 5 minut marchewkę, grzyby i cebulę
dodając łyżkę oliwy, szczyptę cukru, sól i pieprz oraz 1/4 szklanki wody. Gdy woda wyparuję, gotujemy warzywa kolejne 4 minuty, aż przyrumienią się na złocisty brąz z każdej strony.

5. Serwujemy naszą wołowinę, podgrzewając ja ponownie, następnie dekorujemy przyrumienionymi warzywami i posypujemy posiekaną natką pietruszki. Najlepiej smakuje z lampką czerwonego wina, dokładnie takiego samego jakiego użyliśmy w przepisie:)


Bon Appetit!

prażone ziemniaczki z wędzonym łososiem

wtorek, 16 kwietnia 2013
Jakiś czas temu miałam okazję przetestować przepis Philippe Boulot, który przez długie lata był dyrektorem kulinarnym Healthman Hotel i tam to danie serwował. Jest to typowy amerykański brunch - późne śniadanie przeciągnięte do pory lunchu. Nie ukrywam, że to właśnie jajka w koszulce miały największy wpływ na mój wybór, jest to jednak, tak bogato urozmaicony posiłek, że każdy tu znajdzie dla siebie coś dobrego i zdrowego:)




Składniki: (4 bardzo duże i syte porcje)

1 kg ziemniaków,
500 gram wędzonego łososia,
1 mała czerwona cebulka, bardzo drobno poszatkowana,
1 łyżka chrzanu (ze słoiczka),
1 łyżka pełnoziarnistej musztardy,
1/4 szklanki kapar
1/4 szklanki kwaśnej śmietany,
2 łyżki masła,
2 łyżki oleju rzepakowego, 
4 jajka w koszulce*(opcjonalnie)
sól i pieprz.

Wykonanie:

1. Ziemniaki gotujemy w koszulkach z łyżką soli około 20 minut. Po przestygnięciu, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę.

2. Do średniej miski dodajemy poszatkowanego wędzonego łososia, cebulkę, chrzan, musztardę, kapary i kwaśną śmietanę. Całość mieszamy doprawiając odrobiną soli i pieprzem.

3. Na dużej patelni rozgrzewamy tłuszcz (masło i oliwę), dodajemy ziemniaki i smażymy je na złoty kolor. Dodajemy zawartość średniej miski z wędzonym łososiem i jeszcze chwilkę gotujemy mieszając.

4.* Jajka w koszulce: W dużym rondlu zagotowujemy wodę (2/3 wysokości rondla), dodajemy łyżkę octu i szczyptę soli. Doprowadzamy wodę do bardzo delikatnego wrzenia. Rozbijamy jajko i wlewamy je np. do chochelki od zupy lub sosjerki, następnie delikatnie przelewamy do rondla z gotującą się wodą. Gotujemy ok. 2-3 minut.

5. Ziemniaki z łososiem przekładamy na talerze, na górę kładziemy odcedzone z wody jajko solimy je i pieprzymy, czubkiem noża nacinamy je pozwalając, by żółtko wypłynęło - jest to tak zwana przeze mnie "chwila prawdy" dla jajek w koszulce:)





chicken paillard i rozkosz smaku :)

czwartek, 21 marca 2013
Pierwszy raz miałam tą niezwykłą przyjemność skorzystać z tej metody przygotowania piersi z kurczaka. "Pillard" to z francuskiego delikatnie mówiąc "rozpusta", mając jednak na myśli sztukę kulinarną - jest to metoda polegająca na odpowiednim przygotowaniu drobiu, dzięki czemu jest on idealnie soczysty i bardzo delikatny, a dzięki dodatkom sprawia, że rozkosz smaku eksploduje wraz z pierwszym kęsem:)




Składniki:

  • 4 piersi z kurczaka,
  • 2 średniej wielkości pomidory (wydrążone z pestek i pokrojone w kostkę),
  • 1 szklanka pokrojonego w cienkie pióra kopru włoskiego,
  • 1/2 szklanki zielonych oliwek pokrojonych w talarki,
  • 1/4 szklanki uprażonych pestek z dyni (opcjonalnie),
  • 1/2 szklanki szalotki pokrojonej w bardzo drobną kosteczkę,
  • 1/4 szklanki rodzynek uprzednio zamoczonych w białym wytrawnym winie (opcjonalnie),
  • 2 łyżki kapar,
  • 1 łyżka świeżych listków tymianku,
  • 3 ząbki czosnku (rozgniecionego i dobrze posiekanego),
  • 4 łyżki oliwy z oliwek ( najlepiej Golden Drop),
  • 3 łyżki bazylii pokrojonej w paseczki, 
  • 3 łyżki posiekanej kolendry,
  • sól morska i pieprz do smaku.

Wykonanie:


1. Każdą pierś z kurczaka przekrawamy w poprzek, ale nie do końca - tak aby po rozłożeniu powstał nam z każdej piersi "motylek", którego delikatnie przy pomocy tłuczka rozbijamy, następnie, solimy i pieprzymy.

2. W dużej misce, mieszamy wszystkie warzywa i jeśli lubimy dodajemy również rodzynki i uprażone pestki dyni. "Podlewamy" 2 łyżkami oliwy ( oryginalnie powinno to być masło z dodatkiem oliwy, lecz biorąc pod uwagę względy zdrowotne oliwa z oliwek wcale nie ujmuję temu daniu walorów smakowych, natomiast jeśli możemy skorzystać z oleju Golden Drop, to smak masła mamy zagwarantowany plus wiele innych benefitów).

3. W naczyniu żaroodpornym rozkładamy nasze "motylki" z kurczaka, na wierzch kładziemy mieszankę warzyw i podlewamy resztą oliwy (pozostałe 2 łyżki).

4. Pieczemy w naczyniu żaroodpornym w 200 stopniach Celsjusza ok 15-20 minut. Na końcu posypujemy bazylią i kolendrą.

bon appétit!



polędwiczki drobiowe w marynacie "sticky barbecue"

wtorek, 20 listopada 2012



To moja kolejna propozycja na niskokaloryczne, a bogate w białko danie. Kawałeczki kurczaka zamarynowane w aromatycznej zalewie, która podczas grillowania wydobywa kwintesencję smaku. Polędwiczki są na pewno doskonałą alternatywą dla "kawałków kurczaka" serwowanych w fast foodach:)



Składniki: 


  • 500 gram polędwiczek drobiowych,
  • marynata: 
  • 1/4 szklanki cukru trzcinowego,
  • 5 łyżek powideł ze śliwek,
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego,
  • 2 łyżki białego octu winnego,
  • 1 łyżka musztardy pełnoziarnistej.




Wykonanie:




  1.  Wszystkie składniki marynaty, wrzucić na rozgrzaną patelnie, następnie na małym ogniu dokładnie wymieszać marynatę. Zdjąć z ognia i poczekać, aż wystygnie.
  2. W miedzy czasie płuczemy wodą polędwiczki, następnie osuszamy ręcznikiem papierowym lub bawełnianym. Polędwiczki przekładamy do naczynia szklanego lub z plastiku, zalewamy marynatą i mieszamy. Zamykamy i odstawiamy do lodówki na 1 - 24 godziny
  3. Rozgrzewamy grilla i zapiekamy z każdej strony na złoty kolor. Możemy również skorzystać z pomocy patelni grillowej lub piekarnika. 
  4. Gotowe danie dekorujemy posiekaną pietruszką lub kolendrą. Świetnie się uzupełnia w towarzystwie sosu barbecue.


Smacznego:)



kurczak w stylu meksykańskim

wtorek, 30 października 2012
Miało być trochę czekoladowo, ale dlaczego by nie trochę i ostro, tym bardziej, że osobiście uwielbiam, gdy potrawa ma w sobie choćby odrobinę pikanterii. 
Uwielbiam ostre papryczki i to nie tylko dlatego, że napędzają jak szalone nasz metabolizm, ale chyba przez to, że nadają potrawom zdecydowany i pikantny charakter.

Kurczak, którego upiekłam w rękawie nie utracił swej wilgotności i soczystości, a przyprawy dokładnie wniknęły w miejsce przeznaczenia:)






Składniki:

  • 1 cały kurczak,
  • 1-2 łyżki oliwy z oliwek,
  • panierka:
 - 2 łyżki słodkiej papryki,
 - 1 łyżka mielonego kminku,
 - 1 łyżka cukru trzcinowego,
 - 1/2 łyżki soli,
 - 2 łyżeczki oregano,
 - 1,5 łyżeczki gorzkiego kakao,
 - 1 łyżeczka mielonego pieprzu,
 - 0,5-1 łyżeczki płatków ostrej papryki lup papryczki chilli.

Wykonanie:

1. W miseczce dokładnie wymieszać wszystkie składniki panierki.

2. Kurczaka umyć, dokładnie osuszyć papierem ręcznikowym i natrzeć oliwą, a następnie dokładnie wetrzeć panierkę. Włożyć do rękawa, a następnie na 2 godziny do lodówki.

3. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni Celsjusza i włożyć do niego kurczaka. Pieczemy ok 1 godziny. Po tym czasie,  kurczaka w raz z wytworzonym sosem przekładamy do naczynia, np.: żaroodpornego i zapiekamy jeszcze ok. 10-15 minut.

4. Kurczaka serwujemy oczywiście na gorąco, najlepiej z niedocenianymi w Polsce słodkimi ziemniakami (batatami), dla których pikantny sos z kurczaka jest niesamowitym balansem:)

grillowany kurczak w Jamaican Jerk Rub

poniedziałek, 22 października 2012



Jest to tzw. "pomysł na..":) Bardzo łatwy w wykonaniu, a daje mnóstwo satysfakcji, a przede wszystkim zaskakuje nas egzotycznym smakiem. Dla tych, którzy nie lubią pikantnych potraw, proponuję zmniejszyć ilość ostrej papryki, choć mnie ta proporcja odpowiada całkowicie:)

Składniki: (4 porcje)
  • 500 gram piersi kurczaka pokrojonego w dużą kostkę,
  • posiekane listki pietruszki do dekoracji,
  • Rub, czyli panierka:     
- 4 łyżeczki cukru  trzcinowego,
- 4 łyżeczki posiekanego, świeżego tymianku,
- 4 łyżeczki soli morskiej,
- 2 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego,
- 1 łyżeczka pieprzu kajeńskiego lub chilli,
- duża szczypta świeżo utartej gałki muszkatołowej,
- szczypta mielonych goździków.

Wykonanie:

1.  W miseczce wymieszać wszystkie składniki panierki.

2.  Kawałki kurczaka natrzeć miksturą, przełożyć do szklanego naczynia, przykryć i pozostawić w lodówce na 2 godziny max. 24 godziny, ale wówczas należy pominąć sól i dodać ją tuż przed gotowaniem.

3. Grillujemy kurczaka, tak aby mięso przypiekło się z każdej strony. Jeśli nie mamy grilla elektrycznego, możemy to zrobić nawet na patelni dodając odrobinę tłuszczu lub nawet rezygnując z niego w zależności od powłoki patelni:)



Doskonałą przystawką jest kolorowy ryż <-klik

*Pomysł na panierkę, został zaczerpnięty z książki "Marinades & Rubs"






orkiszowe wstążki w kremowym sosie z boczniakami

piątek, 5 października 2012

To danie jest bardzo łatwe i szybkie w wykonaniu, a przy tym, jak zwykle, bardzo wartościowe pod względem składników odżywczych:)


Składniki (3 - 4 porcje):


ok. 170 gram wstążek orkiszowych lub pełnoziarnistego tagliatelle

1 łyżka masła + 1 łyżka oliwy z oliwek
250 gram grzybów boczniaków pokrojony w paski
1 duża szalotka drobno pokrojona
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
3/4 szklanki aromatycznego bulionu ( drobiowego lub warzywnego)
2 łyżeczki drobno posiekanych liści szałwii
1/3 szklanki kwaśnej śmietany 12%
2/3 szklanki startego parmezanu
1/4 szklanki posiekanej natki kolendry lub pietruszki
sól, pieprz do smaku


Wykonanie:


1. Gotujemy wstążki wg przepisu na opakowaniu ok. 7 minut


2. Na dużej patelni rozgrzewamy tłuszcz i dodajemy, szalotkę, czosnek i grzyby. Smażymy chwilkę, i dodajemy nasz bulion. Gotujemy ok 5 minut, aż grzyby zmiękną, a połowa bulionu odparuje.


3. Dodajemy śmietanę i parmezan, mieszając dość intensywnie. Dorzucamy szałwię, solimy do smaku.


4. Odcedzone wstążki przekładamy na patelnię z sosem i tam je "zatapiamy"


5. Podajemy ciepłe dodając świeżo utarty pieprz oraz posiekaną natkę.


Smacznego!





risotto z dynią i kurkami

wtorek, 25 września 2012

Najbliższe dni, na pewno będą się zapowiadać smakowicie, a to za sprawą Pani Dyni, która gości w mojej kuchni od poniedziałku. Jej piękne kształty i intensywny kolor skórki inspirują mnie do podjęcia wyzwania i stworzenia czegoś pysznego, tak by i Ci duzi i Ci mali, mieli powód do zadowolenia i podniebnej rozkoszy:)


To co dziś udało mi się wyczarować, w pewien sposób przerosło nasze oczekiwania, być może dlatego, że już dawno nie mieliśmy kontaktu z risotto, jest to danie niecierpiące pośpiechu, za co potrafi odwdzięczyć się swoim niesamowitym i delikatnie kremowym smakiem, który zdecydowanie różni się od tradycyjnego ryżu.


Składniki: 


I etap



1 cebulka szalotka
1 ząbek czosnku
4 szklanki pokrojonej w kostkę dyni
250 gram kurek lub borowików
0,5 szklanki wody
1 papryczka chili bez pestek
1 gałązka świeżego tymianku
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka masła
sól, pieprz, starta gałka muszkatołowa


II etap



4 szklanki rosołu
1 szklanka białego wytrawnego wina
1,5 szklanki ryżu Arborio
0,5 szklanki pokrojonej w drobną kostkę cebuli
2 łyżki posiekanej kolendry
1 łyżka oliwy z oliwek
2 łyżki masła
1/2 szklanki startego parmezanu+dekoracja
sól, szczypta szafranu


Przygotowanie:

I etap


1. Łyżkę masła i oliwy rozpuścić na patelni. Dodać szalotkę, posiekany czosnek i zeszklić. Następnie dodajemy oczyszczone grzyby ( użyłam kurek, bo kolorystycznie odpowiadały dyni), Smażymy ok 3 minut, dodając szczyptę soli. Dodajemy teraz 2 szklanki ( z pozostałych czterech) pokrojonej w kostkę dyni - smażymy chwilę, następnie podlewamy wodą.


2. Gdy dynia zmięknie, zdejmujemy z ognia i miksujemy na jednolite pure doprawiając na końcu utartą gałką muszkatołową. 


3. W międzyczasie czasie, nagrzewamy piekarnik do 200 stopni Celsjusza. Na blaszce kładziemy pozostałe 2 szklanki pokrojonej w kostkę dyni, oraz pozbawioną pestek papryczkę chili przekrojoną wzdłuż  oraz gałązkę tymianku. Wszystko to delikatnie solimy i pieprzymy, zraszając oliwą wstawiamy do piekarnika na 10-12 minut


II etap


1. Powoli zagotowujemy rosół, a w międzyczasie, rozgrzewamy oliwę w dużym rondlu, dodajemy cebulkę i czekamy, aż się zeszkli by móc dodać ryż Arborio, mieszamy dość szybko czekając aż oliwa pokryje każde ziarenko ryżu, solimy delikatnie. To najlepszy moment by dodać szklankę wina i cierpliwie czekać, aż alkohol wyparuje, natomiast ryż przejmie winny aromat.


2. Teraz stopniowo dodajemy wrzącego rosołu, mieszamy dość często nie dopuszczając by ryż w trakcie gotowania stracił swoją "płynność", w tym celu oczywiście dodajemy nasz rosół. W tym momencie dodajemy szczyptę szafranu, który pięknie zabarwi naszą potrawę


3. Pod koniec gotowania dodajemy, parmezan i masło, mieszamy. Następnie dodajemy nasze pure z dyni i kurek, ciągle mieszając sprawdzamy konsystencję. Ryż musi być kremowy, ale niezbyt gęsty, tak aby rozpływał się nie tylko w podniebieniu, ale i na talerzu. Dodajemy naszą dynię z piekarnika, oraz papryczkę, którą uprzednio kroimy w drobną kostkę. 


4. Mieszamy wszystko, dodając kolendrę i ewentualnie doprawiamy do smaku. Układamy na talerzu, dekorując wedle uznania i oczywiście nie zapominamy o kilku płatkach parmezanu, który w tej potrawie zajmuje jedno z głównych miejsc - nie tylko estetyczne:)


Smacznego!









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...